Po 18 latach pracy na Krytej Pływalni w Niepołomicach i wielu zawodowych przygodach, Pan Tadeusz Augustyn kończy swoją zawodową karierę. To postać znana i lubiana – zarówno przez współpracowników, jak i użytkowników basenu. Zawsze pomocny, z ogromnym doświadczeniem i… czarnym pasem w kung-fu.
Pan Tadeusz Augustyn z basenem w Niepołomicach był związany niemal od jego początku – przyszedł do pracy zaledwie cztery miesiące po otwarciu pływalni. Wcześniej pracował w różnych branżach – był elektromonterem na kolei w Podłężu, szklarzem, piekarzem, cukiernikiem. Pracował też w ochronie w Zamku Królewskim w Niepołomicach. Jak sam mówi, „trzeba być wielozawodowcem„, a do pracy na basenie trafił trochę przez przypadek.
Z biegiem lat pływalnia przeszła wiele zmian, także organizacyjnych – Pan Tadeusz był świadkiem jej przejęcia przez spółkę wodociągową, co – jak podkreśla – było zbawienne dla obiektu. Jak wspomina, dziś wszystko jest na miejscu, sprzętu nie brakuje, ale początki były trudne – trzeba było radzić sobie tym, co było dostępne. Mimo to pływalnia działała nieprzerwanie, a on sam czuwał nad jej bezpiecznym funkcjonowaniem w świątek, piątek i niedziele.
Praca na basenie to ciągłe utrzymanie ruchu. Ktoś musi być na miejscu przez całą dobę. Pan Tadeusz był jednym z tych, którzy przez lata dbali o to, by basen działał sprawnie i bezpiecznie. W tym czasie spotkał setki osób. Wielu użytkowników znał z widzenia, choć – jak się śmieje – przez czepek często trudno było rozpoznać znajomych poza pływalnią. Zdarzało się, że ktoś mówił mu „cześć” w sklepie, a on dopiero po chwili kojarzył, skąd się znają.
Prywatnie Pan Tadeusz to człowiek z pasją – od 20 lat trenuje kung-fu, zdobył czarny pas, a długo ćwiczył z dobrze znanym w Niepołomicach instruktorem Jerzym Mirochą. Ma też muzyczną przeszłość – grał w zespole muzycznym, ale dziś jego największą radością są wnuki, którymi zamierza się teraz więcej zajmować. Na emeryturze nie planuje odpoczynku – czeka go remont domu i oczywiście dalsze treningi kung-fu.
Dziękujemy za lata pracy, zaangażowania i serca włożonego w każdy dzień na pływalni!